58th NYSV reenacting group

Pełna wersja: 5-7 czerwca 2015 Železné
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Blue Savage

Termin imprezy w Železné - 5-7 czerwca 2015.
Ci co byli w poprzednim roku (i w poprzednich) znają unikalny klimat tej imprezy. Wpisuję ją do kalendarza i zachęcam do udziału Big Grin

Blue Savage

Właśnie dostałem od Hliníka pozvankę. Proszę napisać kto chce przyjechać do Železné Smile
[Obrazek: zelezne_2015.jpg]
Chyba nie odmówię sobie tej przyjemności Big Grin
Będzie okazja, by sobie przypomnieć smak kofolii Tongue

Blue Savage

Tradycyjnie otwieram listę chętnych do udziału. Proszę się dopisywać Smile
1. Blue Savage
2. Old Savage
3. Yankes 62
4. Pete Gordon

Andrew

(14-05-2015 07:25 )Blue Savage napisał(a): [ -> ]Tradycyjnie otwieram listę chętnych do udziału. Proszę się dopisywać Smile
1. Blue Savage
2. Old Savage
3. Yankes 62
4. Pete Gordon

Czołem ja wypadam i w tym roku też, nie zasmakuję klimatu Żeleznego Sad
To i nas trzech (Legionista i Kacper syn)

Blue Savage

1. Blue Savage
2. Old Savage
3. Yankes 62
4. Pete Gordon
5. Zach Luther
6. Legionista
7. Kacper syn

Brat Szary

Wygląda na to, że z Warszawy nikt się nie wybiera...Sad. Potrzebujemy miejsca dla rekruta, bo mam komplet. Będzie jechał z Włocławka. Jest jakaś szansa, ze ktoś z Was mógłby go przechwycić ?
Jeśli owemu rekrutowi pasuje, to z Kielc ma miejsce.
Czołem, a którędy się wybieracie z Kielc, może łatwiej będzie, jeśli gdzieś dojedzie po drodze, bo Kielce to jednak kawałek. Jedziecie przez Katowice może? A jak Wy z Warszawy Bracie? Najlepiej byłoby, gdybym podjechał z kolegą do jakiegoś miejsca, np Katowic i tam byśmy się rozdzielili, zawsze to raźniej.
Możemy przez Katowice. Ale z Włocławka masz chyba bezpośrednie połączenie do Kielc.
Oliwer sprawa wygląda tak.
Jedziemy z Kielc w kierunku autostrady A1. Jak będzie jechał Brat nie wiem, ale mogą zakładać, że jedną z możliwych tras jest od W-wy S8 i 1 na Częstochowę i Siewierz do A1.

Według strony e-podróżnik jest pociąg TLK relacji Szczecin–Bielsko-Biała. Z Włocławka startuje o godzinie 2.35, a w Myszkowie (koło Zawiercia) jest o 6.52.

Przy powyższych założeniach tras obu pojazdów, my jedziemy niedaleko dworca kolejowego w Myszkowie, a Brat musiałby nadłożyć ok. 14 km. Potem już oba pojazdy jadą w kierunku Siewierza a dalej na A1.
Wy z kolegą bylibyście razem w trasie do wysiadki, a i pojazdy nie musiałby ganiać po uliczkach na Śląsku.

Co do nas to na pewno wyjedziemy w piątek, i chcielibyśmy koło południa być na miejscu. Dlatego powiem szczerze odbiór w Myszkowie jest naprawdę optymalny czasowo, a i Ty chciałeś jechać w kierunku Katowic - a to właśnie ten kierunek.

Jest tylko jedno "ale". Nie mam pojęcia czy Braciszek chcę założoną drogą jechać oraz w jakim terminie i czasie.
Oliwier, z tego co podał Szary Brat na forum czasy jazdy nie pokrywają się, oraz chyba ma miejsca dla was obu, dlatego zakładam, że nasza oferta chyba już was nie interesuje. Ale było by miło dać nam odpowiedź w tym temacie.
Okazało się że jeszcze jedno miejsce znajdzie się u Brata Szarego. Zobaczymy się więc dopiero na miejscu.
Przepraszam że tak długo nie odpowiadałem.
Udanej zabawy Kamraci :-)
Ja już jestem w pracy :'(
(04-06-2015 08:26 )Paul Yank napisał(a): [ -> ]Udanej zabawy Kamraci :-)
Ja już jestem w pracy :'(

C'est la vie.
Do zobaczyska następnym razem.Big Grin

Blue Savage

Panowie, dziękuję za udział i miłe towarzystwo Smile Skirmish idzie nam coraz lepiej. Tym bardziej w warunkach bojowych Big Grin Brawo dla Tochmana za udział (bardzo udany) w pierwszej imprezie zagranicznej Smile
Pogoda mieliśmy wyjątkową, szczególnie dobrą na "rzeźbę". Na szczęście "pivo zdarma" poprawiało stan elektrolitów Wink Liczę, że za rok zjawimy się tam w większym gronie Smile
Żar lał się z niebaCool , lufa parzyła w łapy Big Grin, proch chrzęścił w zębach Tongue, a spietrany szarak na czterech łapach na widok naszej niebieskiej (cienkiej Wink ) linii gnał gdzie pieprz rośnie (do wiadomości Rebów - nie o Was mowa Tongue) .
Kolejna udana impreza za nami, a wiele innych przed nami Big Grin
Dzięki Panowie za wspólnie spędzony czas w chmurach dymu prochowego i przy ognisku Big Grin
Do następnego razu Big Grin

P.S. A kto nie był niech żałujeTongue
Mimo żaru z nieba było przednio, zresztą jak i w ubiegłym roku. Staraliśmy się, ile było sił, wykonać wszystkie zadania powierzone przez organizatora i co ważniejsze te postawione przez dowodzącego. Chyba się udało?
Co do "rzeźby" zaczynam ją odrabiać - pierwszy raz brakło mi dziurek w pasie.
Razem z Kacprem i Zackiem już planujemy wypad na Giżyn.
A teraz dziękujemy za weekend spędzony w świetnym towarzystwie (Kacper dziękuję za uznanie i ma ochotę na więcej).
Do zobaczenia !!!!!
Przekierowanie