58th NYSV reenacting group

Pełna wersja: Wyroby z drewna
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Na alledrogo natrafiłem na ciekawe wydawnictwo:

[attachment=793]

http://allegro.pl/civil-war-woodworking-...52901.html

Cena może nie jest mała, ale sądzę, że zawartość wina być tego warta.

Piszę o tym, bo ostatnio popełniłem latarkę, która mam nadzieję nie urazi oczu kolegów.
Prezentacja już niebawem Big Grin
Książka jest super - generalnie polecam.
Zgodnie z zapowiedzią prezentuję latarkę mego wyrobu

[attachment=799]

[attachment=800]

[attachment=801]

[attachment=802]
Gratuluje, naprawdę świetna robota. Bardzo ładna sztuka.
Gratulacje, to co teraz masówka?
Super - zaoszczędzone 20 dolców.
Dzienks na słowa uznania.
W złotówkach i tak wychodzi duuużo taniejBig Grin, oczywiście nie licząc mojej pracy, gdyż zrobiłem to z czystą przyjemnością.Big Grin

(28-02-2015 11:07 )Jurgen napisał(a): [ -> ]Super - zaoszczędzone 20 dolców.

+ koszta wysyłkiWink

Blue Savage

Dobra robota Pete Big Grin
Ciekawe coby było, gdybyś miał wspomnianą książkę Smile
Pożyjemy - zobaczymy.
Tą książkę mam w najbliższych planach zakupowychBig Grin
Pete. Ściemniać możesz wszystkich ( Mc.Greina też) Jam ci za stary "wróbel" Smile Powiedz po dobroci gdzie kupiłeś i ile dałeś za lampę .Angry
Adaś ja się tam na "wróblach" nie znam, i do tej pory sądziłem, że to raczej ptaszki rozrabiaki, a nie niedowiarkiWink.
Pisz i wierz w co chcesz, ale nie chwaląc się jam to uczynił, tymi rękoma o..o Angel

Największy problem miałem z zakupem miedzianej blaszki, bo w moim "wielkim" mieście takich cudów nie sprzedają, więc musiałem się zaopatrzyć na alledrogo.

W planie mam zrobienie jeszcze co najmniej jednej sztuki, więc egzemplarz nr 1 lub nr 2 przekażę na stan regimentu Big Grin
Pete. Toż ja wiem że to Twe dzieło.Smile
Chciałem Cię obronić przed nawałem "zrób mi i dla mnie też" Big Grin
Pozwolisz że w realu , dokonam ostatecznej oceny Cool
Adaś a jakże, przy najbliższej okazji przekażę Ci "obiekt oświetlający" do badań organoleptycznychBig Grin

Co do ilości wyrobów, będzie to bardzo krótka limited speszyl edyszyn Wink
Dłubania w drzewnie ciąg dalszy.

Jakiś czas temu stwierdziłem, że fryzura nie kura, uczesana być powinna, dlatego postanowiłem wykombinować drewniany grzebień.
Trochę to trwało nim nabyłem odpowiedni materiał, ale w końcu udało się.
W me ręce wpadł drewniany nożyk do otwierania listów, który był bazą do dalszych działań.

[attachment=845]

Trochę pracy ołówkiem, piłką (nie nożną Wink ) oraz papierem ściernym i o oto mamy efekt końcowy:

[attachment=846]

Może nie jest to wyrób made by Adam Słodowy Big Grin, ale na bezrybiu... Wink
Pytanie zasadnicze - czy ten grzebień ma jakiś historyczny odpowiednik?
Hmmm...Wink

Na zdjęciach podobnego grzebienia raczej nie znajdziemy, ale były w użyciu "podobne" z rączką.

[attachment=847]

Niemniej biorąc pod uwagę, iż w owych czasach ludzie nie zawsze wszystko nabywali w "sklepach" i niektóre rzeczy wykonywali własnymi "dłońmi", tudzież "ręcyma" Wink, możliwym jest, iż coś takiego, co zrobiłem było w użyciu.
Chcąc mieć grzebień nie starałem się kupić jakiegoś dzisiejszego wyrobu, który starannością wykonania nijak miałby się do ówczesnych produktów. Wolałem go wykonać samemu, tak by uwydatnić, iż nie jest to taśmowa produkcja, a raczej własna, ręczna produkcja.
Pete - prezentujesz teraz trochę podejście w stylu "pokaż mi zdjęcie, że tak nie było". Nowy Jork w XIX wieku to nie była wieś syberyjska gdzie się chleb kroiło siekierą. I choć większość rzeczy w tym czasie robiono ręcznie to poziom wykonania przedmiotów był dość wysoki. Ja rozumiem, że niektórym rebom południe USA kojarzy się z Galicją i przez to jedzą z drewnianej miski ale Nowy Jork to nie Wild West. Rekonstrukcja to odtwarzanie wzorów istniejących. Lepsze lub gorsze ale odtwarzanie i szczerze powiem, że o ile lampa jest na piątkę to grzebień nie trzyma tego pułapu. Skoro już raz pokazałeś poziom to go teraz nie obniżaj. Spokojnie stać cię na więcej. Materiały poglądowe są w necie. Literaturę masz więc się łatwo nie wykręcisz.
Coś jest w tym co piszesz. Tongue
W związku z tym, coś mi się wydaje, że będę musiał się wykosztować i zakupić książkę pokazaną na samej górze tego wątku, wówczas nie będzie żadnych wątpliwości, albo będą one bardzo niewielkieWink, czy coś jest zrobione wg. wzorców, czy też nie
Do tego pewnie znajdzie się tam jeszcze wiele innych ciekawostek, które warto będzie "stworzyć". Big Grin
Książka jest ok, ale tak na prawdę wystarczy przejrzeć zdjęcia z muzeów oraz opracowania w internecie. Warto też zobaczyć czego używają rekonstruktorzy w USA oraz co propoują dobrzy sprzedawcy - oni zwykle robią na podstawie oryginałów. Jest tego sporo.

I nie bierz oczywiście tego co piszę personalnie do siebie - mnie też kiedyś Adam opierniczył jak chciałem póść z materiałem "na skróty" i bardzo mi to pomogło Smile
Spoko Jurgen.
Nie wiem czy zauważyłeś Huh, ale w swojej odpowiedzi użyłem buziek w stylu " Tongue Big Grin Wink ", więc nie traktuję Twojej wypowiedzi, jako przytyku Tongue.
Jakbyśmy mieli się obrażać po każdym takim tekście, to dawno grupa by się rozleciałaWink.
Tę książkę chciałem kupić już wcześniej, ale zawsze były jakieś ważniejsze wydatki, ale teraz to mnie "zdopingowałeś" do jej szybszego zakupu.*

------------------------
* - szybszego nie oznacza natychmiastowego Wink Big Grin
Stron: 1 2
Przekierowanie