Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
CS Kepi - reprodukcja
Autor Wiadomość
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #1
CS Kepi - reprodukcja
Coby nie mnożyc wątków, kepi z jean wool, całkowicie ręczna robota, daszek skórzany ręcznie malowany, polecam użytkownik na ebay glass-toad, wykonuje także federalne

i jeszcze

wnętrze


Załączone pliki Miniatury
           
18-04-2014 09:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #2
RE: Richmond Depot II by WW&Co
A czemu ta ona czapka ma federalne guziki?
22-04-2014 16:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #3
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Takie byli pod ręką Wink Guzik to guzik lepiej jak jest, obojętnie z jakim rysunkiem, niż jak go brak, że tak filozoficznie wytłumaczę. Podobnie jak mundury, czapki powstawały w licznych manufakturach, które nie zawsze miały dostęp do akcesoriów regulaminowych. Miałem zmieniac na te z inskrypcją "CSA", ale jakoś tak klimatyczniejsze mi się wydawały te federalne.
22-04-2014 17:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #4
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Nie jestem jakimś szczególnym znawcą tematów rebelianckich mundurów, ale prawdę mówiąc, o ile widziałem guziki federalne na mundurach, to na kepi oryginalnych nigdy.
Głownie angielskie z literką "I", połudnoiwe z Richmond też z literką "I", stanowe i cywilne - owszem, ale federalnych nie spotkałem.

A tak nawiasem mówiąc - ile dałeś za czapkę?
22-04-2014 21:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #5
RE: Richmond Depot II by WW&Co
z przesyłką nieco ponad 100 $.
Na załączonej fotce czapka oficerska produkcji Victora Boutrove z Nowego Orleanu, wyposażona w federalne guziki piechoty.
   
22-04-2014 22:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #6
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Czyli guziki takie były - pytanie tylko jak często występowały.

A czy pan sprzedawca napisał może jakiej konkretnie czapki reprodukcją jest ta którą kupiłeś?
Pytam, bo większość dobrych krawców szyje z jakichś oryginałów, a ja akurat konfederackie tematy znam słabo i nie wiem do czego te kepi porównać, bo cena to w sumie rzecz względna.

Odnoszę to do swoich doświadczeń z kurtkami, gdzie niestety połowa tego co można kupić jest uszyta w stylu "No One Arsenal" - czyli nie przypomina żadnego konkretnego wzoru kurtki, a ceny od 50 do 200 dolarów.
23-04-2014 00:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Blue Savage
Unregistered

 
Post: #7
RE: Richmond Depot II by WW&Co
(22-04-2014 22:33 )Ricardo napisał(a):  z przesyłką nieco ponad 100 $.
Na załączonej fotce czapka oficerska produkcji Victora Boutrove z Nowego Orleanu, wyposażona w federalne guziki piechoty.

To nie są "federalne guziki piechoty", tylko "guziki oficera unijnej piechoty" Smile Ktoś kto je przyszył, zadał sobie trud przyszycia ich do góry nogami. Mógłbyś się pokusić o to samo w swojej Smile
23-04-2014 07:34
Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #8
RE: Richmond Depot II by WW&Co
A dziękuję za sprostowanie, trzeba się precyzyjnie wyrażac. Pomysł z odwróceniem guzików już zrealizowany Smile
Co do wzoru to nie wiem, zadałem pytanie sprzedawcy, ale okazało się, że to tylko sprzedawca, obiecał zasięgnąc informacji u producenta. Kupując ją kierowałem się wyczytaną informacją, że tego typu czapki (czarny otok i czarne denko, czego nie widac na fotce), nosiły jednostki ochotnicze, źródło ich pochodzenia było na tamten moment drugorzędną kwestią. Ale pytanie Jurgena skłania mnie do eksploracji tematu konfederackich nakryc głowy. Postaram się na nie odpowiedziec Smile
Tymczasem jeszcze jeden przyklad czapki z unijnymi guzikami (tak mogę napisac? Wink )
   
23-04-2014 08:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #9
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Ryśku - o ile pochodzenie czapki było rzeczą drugorzędną, o tyle wzór czapki był zwykle wynikający z czegoś. I generalnie przyjmuje się, że dobre kopie powstają jako odbicie konkretnego wzoru.
Dla przykładu - Nick Sekela - oferta czapek jankeskich - pisze przy nich tak:

"Type I Forage Cap. Referred to as the model 1861 forage cap in Phillip Langellier's book, U.S. Army Headear, this cap saw service throughout the entire ware."
"Type II Forage Cap, LJ & Isaac Phillips contract. Copied after an original in the Sekela collection identified to private, T.F. Bailey, of Company K 11th Massachusetts, who was a 22 year old carpenter at the time of his enlistment."
"Commercial forage cap in Tailoring grade jeancloth. Inspired by a commercial forage cap pictured in Echoes of Glory, which, surprisingly saw late war usage."
"Commercial Forage Cap. This mint condition original cap, now in our collection is formerly from the Troiani collection."

Dla tego pytam czy Twoja czapka ozwierciedla jakąś konkretną czapkę lub wzór czapki czy tylko pewną ogólną ideę, bo o jakości czy dokładności wykonania można rozmawiać tylko porównując ją do jakiegoś pierwowzoru.
23-04-2014 09:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Blue Savage
Unregistered

 
Post: #10
RE: Richmond Depot II by WW&Co
(23-04-2014 08:34 )Ricardo napisał(a):  ... Tymczasem jeszcze jeden przyklad czapki z unijnymi guzikami (tak mogę napisac? Wink )

To nie musi być guzik unijny, bo kształt odbiega od standardu unijnego. Ponadto konfederaci produkowali swoje guziki z orłem i tarczą. W rozmiarowo większej wersji nad paskami tarczy były litera CSA.
Co do precyzji: guziki oficera piechoty miały literę "I", natomiast piechociarze nie mieli tej litery, tylko zwykłą tarczę Smile
23-04-2014 10:20
Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #11
RE: Richmond Depot II by WW&Co
(23-04-2014 09:38 )Jurgen napisał(a):  Ryśku - o ile pochodzenie czapki było rzeczą drugorzędną, o tyle wzór czapki był zwykle wynikający z czegoś. I generalnie przyjmuje się, że dobre kopie powstają jako odbicie konkretnego wzoru.
Dla przykładu - Nick Sekela - oferta czapek jankeskich - pisze przy nich tak:

"Type I Forage Cap. Referred to as the model 1861 forage cap in Phillip Langellier's book, U.S. Army Headear, this cap saw service throughout the entire ware."
"Type II Forage Cap, LJ & Isaac Phillips contract. Copied after an original in the Sekela collection identified to private, T.F. Bailey, of Company K 11th Massachusetts, who was a 22 year old carpenter at the time of his enlistment."
"Commercial forage cap in Tailoring grade jeancloth. Inspired by a commercial forage cap pictured in Echoes of Glory, which, surprisingly saw late war usage."
"Commercial Forage Cap. This mint condition original cap, now in our collection is formerly from the Troiani collection."

Dla tego pytam czy Twoja czapka ozwierciedla jakąś konkretną czapkę lub wzór czapki czy tylko pewną ogólną ideę, bo o jakości czy dokładności wykonania można rozmawiać tylko porównując ją do jakiegoś pierwowzoru.

Jak najbardziej zrozumiałem intencję Twojego pytania, niestety do tej chwili nie potrafię na nie odpowiedziec, takoż per analogiam wydaje mi się, że skoro były wzory kurtek mundurowych to i czapki też zapewne jakieś standarty ubiorcze spełniac musiały. Zanim nabyłem swoją odwiedziłem polecane przez dobrych rekonstruktorów strony oferentów i od mnogości wzorów rozbolała mnie głowa. Praktycznie każdy nazywa swoje produkty inaczej. Taki Dirty Billy np. przypisuje wzory konkretnym regimentom czy stanom. Stąd na moje potrzeby przyjąłem sobie, że szukam czapki typu kepi z otokiem i denkiem w określonym kolorze, wysokiej jakości odwzorowania oryginału. Ale fakt, warto wiedziec czy konfederackie nakrycia głowy szyto według jakichś wzorców czy po prostu odzwierciedlano ogólną ideę, jak zauwazyłeś. Mama nadzieję, że producent odpisze w sposób satysfakcjonujący i staniemy się nieco mądrzejsi.
23-04-2014 14:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #12
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Zatem czekamy na odpowiedź. Pytanie nie było skadinąd "z czapy". Jak pisałem - dość słabo znam się na konfederackich ubiorach, ale w tej czapce jest coś, co mnie niepokoi, więc wolałbym porównać z oryginałem zanim zacznę się wywnętrzać.
23-04-2014 17:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #13
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Otrzymałem właśnie odpowiedź producenta: czapka uszyta została w oparciu o oryginał wykonany przez manufakturę w Savanna w Georgii, pomiędzy rokiem 1863 a 1865, noszony przez żołnierza Armii Tennesee.
24-04-2014 18:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #14
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Ok. To teraz wiemy czego szukać.
Tu masz dla porównania podobno tą samą czapkę od Dirty Billa uważanego za bardzo dobrego producenta replik nakryć głowy.
Cena 120 dolarów.

   
   

A teraz napiszę do czego zmierzam. Jakoś niedawno przejrzałem ofertę kilkudziesięciu dostawców fantów z USA i wyrobiłem sobie pogląd na to co można kupić za określone pieniądze.

Podana przez Ciebie cena 100 dolarów wydała mi się dość wysoka jak za tą czapkę. Natomiast wyjaśnia to fakt, że kupiłeś ją od pośrednika, dodatkowo przez Ebay, czyli gość musiał jeszcze dopłacić za przelew oraz za aukcję i narzucić marżę.
25-04-2014 08:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #15
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Moja nie jest "ta sama". Moja posiada jeszcze czarne denko. Poza tym, ja także przeglądałem oferty różnych producentów - sprzedawców. Zapewne jak we wszystkim na cenę ma też wpływ marka firmy. Czapki Dirty Billego są oczywiście interesujące, ale dżentelmen ów nie prowadzi wysyłki do naszego kraju. Porównanie replik dwóch różnych oferentów nie przesądza o niczym bo nadal nie dysponujemy fotkami oryginalnej czapki z tego konkretnego zakładu w Savanna (a bardzo możliwe, że skoro szyte były ręcznie, poszczególne egzemplarze też nie są identyczne). Z braku porządnej literatury tematu (jaką dysponowałem chociażby w przypadku mojej poprzedniej rekonstrukcji), polegac trzeba na opiniach rekonstruktorów z USA, a tam także często jest tak: ja noszę takiego producenta bo mi się podoba albo uważam, że te są najlepsze. Umundurowanie i wyposażenie Konfederacji ma to do siebie, że z wielu różnych przyczyn było niezwykle zróżnicowane we wzorach, sposobach wykonania, wręcz z hand made przez samych żołnierzy czy ich rodziny. Jak napisał autor pozycji o importowanych z Anglii mundurach, tak na prawdę to tylko one stanowią pewną jednolitośc i reprezentatywnośc bo wykonywane były w jednej fabryce z porównywalnego materiału i używane były na wszystkich teatrach działań wojennych w dużych ilościach.
Oglądając zdjęcia oryginalnych, zachowanych kepi konfederackich widac, że mają tak różne kształty, sposoby wykończenia, materiały użyte na podszewki etc. że zapewne dlatego nikt nie pokusił się o jakieś usystematyzowanie wiedzy o nich - byłaby to kwestia nigdy nie zamknięta.
Oczywiście ja także nie posiadam 100 % pewności, że mój zakup jest w pełni koszer, ale .... czas pokaże.
25-04-2014 09:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #16
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Nie zrozumieliśmy się - ja nie oceniam koszerności czapki, bo nie mam o tym pojęcia.
Ocieniam tylko aspekt handlowy. Wiem, że Twoja czapka nie jest od Dirty Billy'ego, bo to widać.
Chcę raczej powiedzieć, że kupując na ebayu wybrałeś najmniej korzystną opcję zakupu i jeżeli dałeś za czapkę 100 dolarów, to moim zdaniem przepłaciłeś na marży sprzedawcy, koszcie wystawienia aukcji itp.

Większość producentów nie wysyła do Polski, ale jest sposób na obejście tego - ja zamawiając tam mundur i czapkę wysyłam do USA i później dopiero od kolegów idzie do Polski.
Ewentualnie są też sprzedawcy, jak Nick Sekela, którzy wysyłają do nas bez problemu, a posiadają w swojej ofercie rzeczy dobrych producentów w tej samej cenie co kupione bezpośrednio.

Tylko trzeba uważać na nieuczciych sprzedawców, którzy w sklepie pokazują fotki wyrobów, a wysyłają coś innego - bo to się niestety zdarza, ale łatwo to sprawdzić na forach amerykańskich.
25-04-2014 10:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Blue Savage
Unregistered

 
Post: #17
RE: Richmond Depot II by WW&Co
(24-04-2014 18:00 )Ricardo napisał(a):  Otrzymałem właśnie odpowiedź producenta: czapka uszyta została w oparciu o oryginał wykonany przez manufakturę w Savanna w Georgii, pomiędzy rokiem 1863 a 1865, noszony przez żołnierza Armii Tennesee.

Jeśli czapka była noszona w Armii Tennesee, która operowała na Froncie Zachodnim, nie wskazane będzie jej używanie przy odtwarzaniu bitew na Wschodzie. Z 14-tką raczej też nie będzie miała za wiele wspólnego. Czy tak jest ? Smile
25-04-2014 11:22
Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #18
RE: Richmond Depot II by WW&Co
(25-04-2014 10:35 )Jurgen napisał(a):  Nie zrozumieliśmy się - ja nie oceniam koszerności czapki, bo nie mam o tym pojęcia.
Ocieniam tylko aspekt handlowy. Wiem, że Twoja czapka nie jest od Dirty Billy'ego, bo to widać.
Chcę raczej powiedzieć, że kupując na ebayu wybrałeś najmniej korzystną opcję zakupu i jeżeli dałeś za czapkę 100 dolarów, to moim zdaniem przepłaciłeś na marży sprzedawcy, koszcie wystawienia aukcji itp.

Większość producentów nie wysyła do Polski, ale jest sposób na obejście tego - ja zamawiając tam mundur i czapkę wysyłam do USA i później dopiero od kolegów idzie do Polski.
Ewentualnie są też sprzedawcy, jak Nick Sekela, którzy wysyłają do nas bez problemu, a posiadają w swojej ofercie rzeczy dobrych producentów w tej samej cenie co kupione bezpośrednio.

Tylko trzeba uważać na nieuczciych sprzedawców, którzy w sklepie pokazują fotki wyrobów, a wysyłają coś innego - bo to się niestety zdarza, ale łatwo to sprawdzić na forach amerykańskich.

No cóż uczymy się cały czas, może to i nie czapkowy rols royce, ale ... Lexus ? Wink A tak bez żartów to zależało mi na takiej właśnie wersji, jaką nabyłem, Dirty Billy takowej nie oferuje, nawet o to pytałem, ale odpowiedź była taka jaką otrzymał Terminator, kiedy chciał kupic czterdziesto watowy karabin plazmowy Wink "Tylko to co widac". A co do zakupów to zgadzam się Robercie z Tobą w stu procentach, tyle, że my w Polsce musimy sobie sami poprzecierac szlaki, za bardzo nie ma się kogo zapytac.
Co do kwestii gdzie noszony był oryginał, to nie sądzę by to był problem, konkretny typ czy model czapki nie był przypisany tylko do jednego tatru działań, co innego bluzy mundurowe, chociaż nie dotyczyło to importowanych z wytwórni Tate'a bo te dostarczane były bez względu na geografię armii konfederackich.
25-04-2014 12:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #19
RE: Richmond Depot II by WW&Co
Rychu - szlaki są przetarte i jest kogo pytać - widać pytałeś nie na tym forum co trzeba Smile

Z tym Lexusem to bym nie przesadzał. Lexus to po prostu oryginał kupiony za 2.000 dolców Smile Jeżeli przyjmiemy, że Dirty Billy to taki Lexus, a moja czapka z Pakistanu to taki stary Golf, to moim zdaniem ta jest bardziej jak Skoda Octavia Smile
25-04-2014 13:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #20
RE: Richmond Depot II by WW&Co
(25-04-2014 13:05 )Jurgen napisał(a):  Rychu - szlaki są przetarte i jest kogo pytać - widać pytałeś nie na tym forum co trzeba Smile

Z tym Lexusem to bym nie przesadzał. Lexus to po prostu oryginał kupiony za 2.000 dolców Smile Jeżeli przyjmiemy, że Dirty Billy to taki Lexus, a moja czapka z Pakistanu to taki stary Golf, to moim zdaniem ta jest bardziej jak Skoda Octavia Smile
Skoda Octavia powiadasz .... też nieźle Wink Akurat Dirty Billy, ten u którego robiliście ostatnio zakupy nie oferowali takiej copki jak potrzebowałem, ale nic to.
25-04-2014 15:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Moje forum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS