Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Drobiazgi życia codziennego
Autor Wiadomość
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #1
Drobiazgi życia codziennego
Proponuję w tym wątku wrzucać wszelkie spostrzeżenia dotyczące przedmiotów, które rekonstruktor mieć może, a czasami mieć powinien. Big Grin
Nie chodzi mi o wyposażenie stricte wojskowe, ale o takie, które każdy szeregowy i nie tylkoWink nosił w swoim plecaku lub chlebaku. Pozwalało mu ono jednocześnie przeżyć nudne dni między bitewnym zgiełkiem i choć trochę wiązało go z życiem cywilnym.

1. Fajka.
Jak to już wcześniej zauważono w trakcie wielu dyskusji na temat palenia, w owych czasach papierosy paliły kobiety, a panowie raczyli truć się cygarami lub fajkami.
Poniżej mamy przykład oficera z fajeczką.

   

Jakiś czas temu w moje ręce wpadła nieco podobna fajka.

   

Obydwie fajki mają ustnik wykonane z ebonitu, który był już w użyciu od ładnych 20-stu lat, więc sądzę, że nic nie stoi na przeszkodzie by zaopatrzyć się w podobne modele i na czas podróży w czasie odstawić nowoczesne, rakotwórcze zadymiacze Wink

2. Pudełka, pudełeczka:

Dwa tygodnie temu, na giełdzie staroci w Legnicy trafiłem na pudełko po herbacie:

   

   

Firma Pana Wissotzky'ego powstała w 1849r. w Rosji, a do Stanów oficjalnie zawitała dopiero na początku XX w., ale skoro część walczących w szeregach Unii żołnierzy to byli mieszkańcy Europy, w tym i obszarów podległych Jaśnie Panującemu Imperatorowi, to kto wie, czy nie przywieźli ze sobą podobnych pudełek, bez zawartości herbacianej oczywiścieWink, bo gdzie lepiej przechować swoje nieliczne i drogocenne "skarby", jak nie w metalowym pudełku.
Dodam, iż p. Wissotzky, z uwagi na swoje wyznanie, tudzież pochodzenie dobrze by się odnalazł w warunkach nowojorskiego Brooklyn'u Wink

3. Ludzie listy piszą...
Kto umiał pisać i miał pewność, że jego listy trafią do bliskich, którzy potrafią je odczytać zaopatrywał się w przybory piśmiennicze.

Dziś pisanie piórem, a do tego takim, które trzeba co chwila maczać w kałamarzu jest przejawem anachronizmu, ale nam to przeszkadzać nie powinnoBig Grin

Ktoś kto miał środki i możliwości, a do tego nosił "głowę ponad gwiazdami" mógł zaopatrzyć się w pióro, które do swych wad mogło zaliczyć konieczność posiadania atramentu.

   

Wszystkim pozostałym musiał wystarczyć ołówek Wink

   

4. Skoro mowa o środkach nabywczych, to bez nich jak bez ręki. Żołnierski żołd to nie fortuna, ale lepszy rydz, niż nic Wink

   

   

Powyższe fotki prezentują stan żołnierskiego portfela na 10 dni przed wypłatą żołdu Wink
24-06-2015 00:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #2
RE: Drobiazgi życia codziennego
Będę się przypierniczał...

1) fajka
Alpaka.... znana i owszem ale:
- jak była popularna?
- ile kosztowały wyroby (czyli kto mógł sobie na to pozwolić)?
- czy takie fajki były powszechne?

2) puszka
Cytat:kto wie, czy nie przywieźli ze sobą podobnych pudełek, bez zawartości herbacianej oczywiście
Ano nikt nie wie - czyli nie lansujemy tego jako elementu do rekonstrukcji.

Temat fajnie zaczęty, ale nie do końca rozpoznany merytorycznie - wymaga uzupełnienia o konkrety.
24-06-2015 20:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #3
RE: Drobiazgi życia codziennego
Jak spakować plecak (knapsack) i zrolować koc?


.pdf  knapsack and blanket roll.pdf (Rozmiar: 1.89 MB / Pobrań: 14)
10-11-2015 00:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #4
RE: Drobiazgi życia codziennego
"Housewife", to przybornik, który może się przydać do przyszycia guzika, lub zacerowania spodni.
Poniżej wrzucam zdjęcia "housewife", które zrobiłem w tzw. między czasie.

   

   

   
11-11-2015 00:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #5
RE: Drobiazgi życia codziennego
Dzięki uprzejmości Zack'a Luther'a, który użyczył mi szelek zakupionych przez niego za wielką wodą, zrobiłem swoje, które teraz dumnie Big Grin chronią mnie przed utratą osłony nóg i nie tylko Wink

   

   

   

   
10-03-2016 22:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Andrew
Unregistered

 
Post: #6
RE: Drobiazgi życia codziennego
(10-03-2016 22:55 )Pete Gordon napisał(a):  Dzięki uprzejmości Zack'a Luther'a, który użyczył mi szelek zakupionych przez niego za wielką wodą, zrobiłem swoje, które teraz dumnie Big Grin chronią mnie przed utratą osłony nóg i nie tylko Wink



Big Grin
Skórę ogarnę , materiał też, ale jak zdobyles /zrobiłeś te metalowe elementy.
11-03-2016 00:08
Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #7
RE: Drobiazgi życia codziennego
Się było za hranicą u niemiaszków w zeszłym roku, to się nabyło za ciężko zarobioną kasę Wink
11-03-2016 08:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
yankes62 Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 450
Dołączył: 2013
Post: #8
RE: Drobiazgi życia codziennego
No no.Jestem pod wrażeniem. Nasz główny "rękodzielnik" Zack poczuje się zagrożony. Chyba że powie żeś jego Padawenem jest Tongue
11-03-2016 15:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #9
RE: Drobiazgi życia codziennego
Jedna uwaga tylko dotycząca szelek z tyłu. Większość, które widziałem nie były z tyłu zszywane w tym okresie. Poza tym bajka. Skąd skórę brałeś?
12-03-2016 22:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #10
RE: Drobiazgi życia codziennego
Szelki na plecach zszyłem "stety" dla swojej wygody, by szelki mi z ramion nie spadały.
Co do skóry to dostałem ją za free od pewnej Pani Szewczyni Big Grin.
To jedyna Babka, z długim stażem w zawodzie szewca, która podjęła się doraźnych napraw moich broganów.
Jak jej powiedziałem na co potrzebuję skóry, to nawet kasy nie chciała wziąć. Big Grin
Zaopatrywałem się w skórę u Szewczyni, bo u mnie w city zawód rymarza wymarł Undecided
13-03-2016 15:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
yankes62 Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 450
Dołączył: 2013
Post: #11
RE: Drobiazgi życia codziennego
Ile wiosen liczy rzeczona szewczyni? Lepiej mów (po dobroci) coś jej zrobił za te skóry Tongue
13-03-2016 15:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #12
RE: Drobiazgi życia codziennego
Nie pytałem o wiek, bo nie wypada Tongue
Robić też nic nie musiałem, bo o dziwo to był przypadek niezbyt często spotykanej w dzisiejszych czasach bezinteresowności.
Starsze pokolenia wiedzą o czym piszę, a młodsze będą mogły o tym w niedługiej przyszłości tylko poczytaćWink, o ile będą uprawiać taki sport.Big Grin
14-03-2016 08:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #13
RE: Drobiazgi życia codziennego
Pete - szelki bez przeszycia z pleców ci nie spadną - wiem bo sam noszę. No chyba, że masz obwisłe ramiona, ale nie wydaje mi się żebyś miał. Przynajmniej ja nie zauważyłem.
18-03-2016 09:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #14
RE: Drobiazgi życia codziennego
Zgodnie z prośbą Andrew'a wrzucam zdjęcia z wymiarami elementów ze skóry do szelek własnego wyrobu (zdjęcia szelek Zack'a Luther'a zakupionych w USA)
1

   

2

   
Zdjęcia 1 (Tył) i 2 (Front) zawierają widok dwóch elementów zszytych razem wraz z paskiem szelek i stanowią jeden koniec szelek.

3

   
Zdjęcie 3 zawiera element skóry przyszyty do drugiego końca szelek


4

   

W szelkach z USA materiał szelek to jednolity pasek materiału o grubości ok. 1 mm i szerokości 32 mm.
Ja do wykonania moich szelek użyłem materiału troszkę cieńszego zakupionego w szwedzkim markiecie z duperelami do domu, który złożyłem na trzy i zszyłem na jednym brzegu.

PS. Miłego szycia :-)
24-03-2016 17:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Andrew
Unregistered

 
Post: #15
RE: Drobiazgi życia codziennego
Wielkie dzięki Smile
24-03-2016 21:13
Odpowiedz cytując ten post
yankes62 Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 450
Dołączył: 2013
Post: #16
RE: Drobiazgi życia codziennego
Trochę czasu upłynęło ale mam i ja.Tongue

   
21-01-2019 20:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #17
RE: Drobiazgi życia codziennego
Lepiej późno, niż wcale Big Grin
Jak widać, długie zimowe wieczory sprzyjają wykonywaniu dobrej roboty Big Grin
22-01-2019 08:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Moje forum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS