Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Racje dzienne w armii Unii w latach 61-64
Autor Wiadomość
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #1
Racje dzienne w armii Unii w latach 61-64
Union Rations between 1861 and 1865
By J. Britt McCarley

"Who shall have this?" - Sierżant John W. Fuller zapytał głosem na tyle donośnym, by usłyszeli wszyscy zgromadzeni żołnierze. Stał obok dwóch szarych wojskowych koców na których leżały przydziałowe produkty. Na jednym leżało czterdzieści pięć starannie podzielonych stosów zmielonej kawy, na drugim tyle samo stosów cukru. Razem stanowiły czterodniową porcję dla kompanii C Setnego Regimentu Piechoty Ochotniczej Stanu Indiana.

Sierżant Fuller skierował się do jednej z porcji kawy. Bez względu na to, jak się starali, nie można było podzielić kawy na równe porcje. Kompania nie posiadała żadnej wagi ani miarki. W rezultacie, każda porcja zawsze była nieco większa lub mniejsza od innych. W celu rozdania racji First Sergeant Sanford W, Meyers stawał tyłem do racji i z muster roll wyczytywał losowo nazwiska. Wyczytany szeregowy - Theodore F. Upson zrobił krok do przodu i sięgnął po te dwie najważniejsze dla żołnierza części racji.

Sól, wieprzowina, suchary i reszta racji marszowej miały być ważone i wydane później przez kantynę regimentu, ale to nie było teraz ważne. Kompania koncentruje teraz swoją uwagę na kocach. Pogoda w trzecim tygodniu czerwca 1864 roku była kiepska, było chłodno i praktycznie cały czas padały deszcze, podobnie jak w poprzednich czterech tygodniach kampanii w Atlancie.
Wypicie kubka gorącej kawy teraz stało w rankingu kompanii wyżej niż pokonanie wroga, który był okopany o milę stąd. Szeregowy Upson wrócił do szeregów ze swoją porcją kawy i cukru podczas gdy pozostali nadal czekali na swoją kolej.

Sceny takie jak ta odbywały się niezliczoną ilość razy w setkach regimentów armii Unii przez cały czas trwania wojny domowej. Z dnia na dzień, bardzo mało było tak istotnych rzeczy w życiu żołnierza jak podział racji.

Statystyczny żołnierz był ostatnim ogniwem złożonego procesu jakim była dystrybucja racji. Komisarz Generalny (przez większość wojny), pułkownik Joseph P. Taylor (późniejszy generał brygady), kierował procesem zakupu, magazynowania i dystrybucji towarów, które składały się na racje Unii. Biorąc pod uwagę zapotrzebowanie składał zapotrzebowania do prywatnych dostawców. Następnie Komisarz Generalny lub upoważniony pracownik jego urzędu wybierał najkorzystniejszą ofertę. Później przygotowane produkty spożywcze pakowane w pudełka, skrzynie i beczki transportowane były do wyznaczonego miejsca w jednym z depotów w Bostonie, Nowym Jorku, Filadelfii, Cincinnati i St Louis gdzie były liczone i odbierane.

Od tego momentu dalszą dystrybucją kierował Główny Kwatermistrz, który był odpowiedzialny za transport i przechowywanie zapasów dla armii. Za pomocą żaglowców, parowców, barek oraz kolei transportowano jedzenie do magazynów polowych. Tutaj kwatermistrze przechowywali produkty tymczasowo w magazynach, szopach lub na otwartej przestrzeni, dopóki nie zostały wysłane, zwykle koleją aby trafić magazynów każdej z armii. Stamtąd wozy zaopatrzenia transportowały jedzenie przez kolejne magazyny tymczasowe do korpusów, dywizji i brygad, tak by na końcu trafiły do rąk każdego żołnierza.

Racje były wydawane według ustalonej kwoty dla środków spożywczych dla danego okresu czasu. Żołnierz otrzymywał dwa rodzaje racje. Kiedy jego armia była w obozie lub garnizonie, zazwyczaj otrzymał pełną porcję zgodnie z ustawą o armii, natomiast podczas kampanii była to znacznie okrojona racja marszowa.

RACJA OBOZOWA I GARNIZONOWA:

Mięso:
12 uncji mięsa wieprzowego lub boczku, lub
1 funt i 4 uncje solonel lub świeżej wołowiny

Chleb:
1 funt i 6 uncji miękkiego chleba lub mąki (pszenica, żyto), lub
1 funt sucharów lub
1 funt i 4 uncje kaszy kukurydzianej

Do każdych 100 racji:
15 funtów fasoli lub grochu, i
10 funtów ryży lub kukurydzy
10 funtów zielonej kawy lub
8 funtów palonej kawy (mogła być zmielona), lub
1 funt i 8 uncji cherbaty
15 funtów cukru
4 kwarty octu
1 funt i 4 uncje świec
4 funty mydła
3 funty i 12 uncji soli
4 uncje pieprzu
30 funtów pomidorów (w sezonie)
1 kwarta melasy

RACJA MARSZOWA:

Mięso i chleb - jak wyżej
Kawa, cukier i sól - jak wyżej

           
przykładowy posiłek żołnierza - foto: James Salzano

------------------CIĄG DALSZY TŁUMACZENIE WKRÓTCE-----------------------
16-07-2015 21:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #2
RE: Racje dzienne w armii Unii w latach 61-64
Po wielogodzinnym marszu, albo w trakcie długiego obozowania należy coś zjeść na ciepło.
Z przydziałowych składników można przygotować:

Zupę z fasoli marynarskiej


.jpeg  Zupa.jpeg (Rozmiar: 12.9 KB / Pobrań: 18)

Jest to prosty przepis, a zacząć trzeba od namoczenia fasoli przez noc lub przez co najmniej 8-12 godzin przed rozpoczęciem gotowania. Zupę najlepiej jest gotować w żeliwnym garnku, aby uzyskać lepszy smak i autentyczne odtworzenie.

Składniki:

- 1 szklanka (8 oz) suszonych fasolek granatowych

- 5 szklanek wody

- 1/2 funta (ok. 230 g) solonej wieprzowiny lub bekonu

- 2 duże marchewki

- 1 duża cebula
- 1 duży ziemniak, nieobrany, ale pokrojony na kawałki 1/2 cala

- 1 łyżeczka soli

- 1/2 łyżeczki. pieprzu

Umyć fasolę. Wrzucić do garnka, zalać wodą i pozostawić do namoczenia na całą noc.
Po namoczeniu fasolę odcedzić, następnie zalać ją 5 szklankami wody, dodać soloną wieprzowinę, marchew i cebulę.
Zamieszać miksturę i postawić na ogień.
Doprowadzić zupę do wrzenia, przykryć, zmniejszyć ogień i gotować na wolnym ogniu przez co najmniej 45 minut lub do momentu, aż ziarna staną się miękkie.
Dodać posiekane ziemniaki sól i pieprz. Doprowadzić do wrzenia. Przykryć i gotować około 15 minut lub dopóki ziemniaki nie będą miękkie.
13-01-2018 20:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #3
RE: Racje dzienne w armii Unii w latach 61-64
Po głównym daniu, albo czasem zamiast niego można posilić się tradycyjnym ciastem o nazwie: Sallie Lunn

   

Oryginalny przepis pochodzi z Anglii (nazwany został na cześć kobiety, która jako pierwsza zrobiła to danie), ten słodki chleb był popularny podczas wojny secesyjnej, w dużej mierze dzięki swojej prostocie. Używając tylko siedmiu składników i potrzebując minimalnej ilości cukru, można było przygotować ten prosty, ale pożywny przysmak dla każdego.
Ten chleb wspaniale smakuje z masłem i mógłby być kompletnym posiłkiem dla osób pracujących na polach, jak i dla żołnierzy.

Składniki:

1 szklanka mleka
2 łyżki stołowe tłuszczu do pieczenia (w oryginale jest to „shortening”, ale z uwagi, że jest to wynalazek czysto amerykański, ja proponuję zastosować masło)
½ uncji (tj. 14 g) drożdży
3 szklanki mąki
½ łyżeczki soli
1 jajko
1 łyżka cukru

Podgrzać mleko, ale nie doprowadzać do wrzenia, a następnie pozostawić do ostygnięcia. Wlać do miski z pozostałymi składnikami i mieszać do uzyskania gładkości.
Przykryć i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 1 do 2 godzin.
Wyrośnięte ciasto włóż do wysmarowanej tłuszczem patelni i pozwól mu jeszcze trochę wyrosnąć przez godzinę.
Następnie ciasto należy piec w temperaturze 190ºC stopni przez 45 minut.
13-01-2018 20:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #4
RE: Racje dzienne w armii Unii w latach 61-64
Do zupy niezłym dodatkiem może być chleb kukurydziany

   

Składniki:

½ szklanki żółtej mąki kukurydzianej
1 szklanka mąki
szczypta soli
4 jajka
2 łyżki mleka
3 łyżki masła, zmiękczone

Połącz mąkę kukurydzianą, mąkę i sól w misce. Następnie dodaj mleko, jajka i masło i dobrze wymieszaj. Wlej tą „mieszaninę” do wysmarowanej żeliwnej patelni i piecz w temperaturze 190ºC przez 15-20 minut.
13-01-2018 20:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Blue Savage
Unregistered

 
Post: #5
RE: Racje dzienne w armii Unii w latach 61-64
Pete, ale to zrobiłeś dla "kolorowych" ? Ewentualnie dla Rebów ? Wink
13-01-2018 21:56
Odpowiedz cytując ten post
Pete Gordon Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 749
Dołączył: 2013
Post: #6
RE: Racje dzienne w armii Unii w latach 61-64
To przepisy jak najbardziej dla wszystkich głodozmorów. Dziś, tak jak i wówczas kukurydza gościła na stołach Amerykańców pod różną postacia, w tym i chleba. Sądzę, że chłopaki z zachodnich regimentów Unii, jak i tych na wschodzie, nie pogardziliby taką strawą Big Grin .
I pewnie żaden z nich nawet by nie wspomniał o tym, że blady człek kukurydzy nie trawi Wink .
14-01-2018 03:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Blue Savage
Unregistered

 
Post: #7
RE: Racje dzienne w armii Unii w latach 61-64
Z głodu to i korę brzozową bladzi jedli Smile
14-01-2018 09:56
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Moje forum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS