Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Granat RGD-33
Autor Wiadomość
Northern Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 110
Dołączył: 2013
Post: #1
Granat RGD-33
Nawiązując do rozmowy podczas spotkania w Tomaszowie, zamieszczam na forum artykuł z czasopisma "Technika mołodzioży" - wydanie styczeń/luty 1942 r.
Jak wiadomo granaty RGD - 33 sprawiały żołnierzom RKKA spore kłopoty, które nasiliły się po agresji Niemiec na ZSRR, kiedy to zmobilizowano ogromne masy słabo albo wcale nieprzeszkolonych osób. Stosunkowo skomplikowana obsługa granatu nastręczała szereg problemów. zastosowany w konstrukcji bezpiecznik powodował, że część granatów była rzucana bez zwolnienia bezpiecznika. problem musiał być naprawdę palący jeśli władze zdecydowały o zamieszczeniu w popularnym periodyku (nakład tego konkretnego numeru wyniósł 70 000 egz.) swego rodzaju "komiksu" ukazującego prawidłowy sposób obchodzenia się z tego rodzaju uzbrojeniem. Dla sowietów wojna trwała już pół roku.
Ciekawą wzmiankę dot. RGD-33 znalazłem też w książce "Tanki nad Chałchin Goł" Maksima Kołomijca. Zamieszczono tam fragmenty dokumentu "Doświadczenia użycia wojsk pancernych nad rzeką Chałchin Goł" przygotowanego przez inspektora frontowej grupy wojsk panc. Dugowa. Jest tam cały ustęp dotyczący zwiadu, metod jego prowadzenia, wyposażenia i umundurowania używanego w tych działaniach. Interesujący dla naszego wątku fragment brzmi następująco "Zamiast należnych wg instrukcji granatów RGD bardzo często zwiadowców uzbrajano w granaty F-1. Było to związane z tym, że przy przemieszczaniu się czołganiem granaty RGD często same się uzbrajały i eksplodowały". W tym samym tekście podano, że zwiadowcy zabierali na działania od 5 do 6 szt. granatów. Sądzę, że przenosząc regulaminowo po dwa granaty RDG-33 w regulaminowej torbie (takiej jak my używamy) rzadziej dochodziło do takich sytuacji jak opisana wyżej. Natomiast sądząc po ilości i sposobie ich przenoszenia właśnie przez zwiadowców, którzy często mocowali je przy pomocy sznurka do pasów głównych, można sobie wyobrazić, że podczas czołgania dochodziło do wypadków.


.pdf  RGD-33 a.pdf (Rozmiar: 792.03 KB / Pobrań: 27)



.pdf  RGD-33 b.pdf (Rozmiar: 748.21 KB / Pobrań: 23)



.pdf  RGD-33 c.pdf (Rozmiar: 740.08 KB / Pobrań: 24)



.pdf  RGD-33 d.pdf (Rozmiar: 766.28 KB / Pobrań: 15)
28-09-2017 20:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Blue Savage
Unregistered

 
Post: #2
RE: Granat RGD-33
Nareszcie możemy się zapoznać z artykułem w szerszym gronie Smile
Troszkę poprzycinało boki. Najwidoczniej TM ma format trochę większy niż A4 Smile
29-09-2017 16:52
Odpowiedz cytując ten post
yankes62 Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 450
Dołączył: 2013
Post: #3
RE: Granat RGD-33
North.Dobra robota.Zawsze zachodziłem w głowę jak to ustrojstwo (RGD-33) działało Huh
29-09-2017 21:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Peter Offline
14th Louisiana
14th Louisiana Infantry Regiment

Liczba postów: 39
Dołączył: 2016
Post: #4
RE: Granat RGD-33
No nie wiem czy ta instrukcja dobra. 2 razy próbowałem tych od Adama i nie zadziałały.
Big Grin
01-10-2017 00:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Northern Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 110
Dołączył: 2013
Post: #5
RE: Granat RGD-33
Hmm... Peter może spróbuj się z nimi trochę poczołgać (gdzieś na uboczu z dala od ludzi). Może wtedy nawet nasze drewniane makieto - klocki odpalą:-) Wiesz jak jest "jak Pan Bóg dopuści to i z kija wypuści".
01-10-2017 08:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Northern Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 110
Dołączył: 2013
Post: #6
RE: Granat RGD-33
Mam świadomość, że tłumów nie porwałem tym wątkiem ale będę go kontynuował Tongue

W uzupełnieniu poprzedniego materiału, sądzę, że z rekonstruktorskiego punktu widzenia warto porównać kopię torby na granaty RGD - 33 jakiej używamy w naszej grupie z oryginałami jakie posiadam w swojej kolekcji.

Generalnie kopię używaną przez "Sałdaty" uważam za bardzo udaną. Od oryginału, którym dysponuję odróżnia się jedynie niedużą różnicą w długości oraz przeszyciem przez środek tylnej ściany, mocującym środkową przegrodę separującą od siebie dwa przenoszone w torbie granaty, ale o różnicach słów kilka na samym końcu.

Zaczynamy od wczesnej wersji zapinanej na skórzany pasek i metalową sprzączkę. Taka wersja była wytwarzana do mniej więcej przełomu 1941/42 r. Na fotografiach można porównać kopię (po lewej) z oryginałem.

   

   

   

W związku z tym, że grupa odtwarza także epizody z końcowego okresu II Wojny Światowej zasadne będzie także pokazanie uproszczonych, późnych wersji produkcyjnych toreb. W celu skrócenia procesu produkcji i maksymalnego oszczędzania materiałów, skórzany pasek zastąpiono pętlą ze zwykłego sznurka, a sprzączkę - drewnianym kołeczkiem. Reszta pozostała bez zmian. Dwa przykłady oryginalnych toreb wojennej produkcji.

   

   

   

Granaty RGD - 33 (pełna nazwa to - Ręczny zaczepno - obronny granat systemu Diakonowa wz. 1933 r.) w związku z opisanymi w poprzednim poście kłopotami przestały być dostarczane do jednostek bojowych od początku 1942 r. (duże ilości pozostały na stanach jednostek, stąd można je czasami spotkać na pobojowiskach na terenie Polski nawet w miejscach walk toczonych w 1944/45 r.) Konstrukcja została zastąpiona przez granat RG - 41 konstrukcji N.P. Bieliakowa. Wojna wymusiła kolejne uproszczenia w konstrukcji i procesie produkcji i dlatego bardzo szybko ten granat zastąpił na początku 1942 r. powszechnie znany RG - 42 zaprojektowany przez S.G. Korszunowa. Najbardziej znany F- 1 to zupełnie osobna historia na osobny wątek. (dane na podstawie "Woorużionyje siły CCCP 1941 - 1945", Mińsk 2011 r.)

Na koniec jeszcze o różnicach, o których wspomniałem wcześniej. Trzy zaprezentowane na fotografiach oryginalne torby na granaty są doskonałym przykładem na to z jak różnych materiałów wykonywano wyposażenie dla RKKA. Szczególnie to wytwarzane już po wybuchu wojny. Akurat te torby i tak wyjątkowo "trzymają" parametry. Największe różnice występują w wielkości wewnętrznych kieszonek, w których przenoszono zapalniki przed ich umieszczeniem w samych granatach. Warto także zwrócić uwagę na "niechlujne" wykonanie - np. w jednym z egz. różnice w wielkości szlufek mocujących torbę na pasie. Cóż wyobraźmy sobie 16 letnią dziewczynę, która szyła te torby po 10 - 12 godzin na dobę, a wcześniej przeszła jednodniowy kurs "kroju i szycia".
07-10-2017 22:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Blue Savage
Unregistered

 
Post: #7
RE: Granat RGD-33
Temat ciekawy. Dzięki Smile
Ostatnio oglądałem film "Powstanie Warszawskie" zawierający oryginalne taśmy z okresu powstania i zauważyłem granaty RGD-33 w rękach powstańców.
08-10-2017 21:21
Odpowiedz cytując ten post
Rem Offline
New York Volunteer
58th NYSV

Liczba postów: 71
Dołączył: 2017
Post: #8
RE: Granat RGD-33
na pewno tak

A nawet opracowywano Powstańczy granat na podstawie RGD-33


Załączone pliki Miniatury
   

.jpg  d80291b23e3fae7ec55d1ea071f8465f.jpg (Rozmiar: 14.88 KB / Pobrań: 16)
10-10-2017 13:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Peter Offline
14th Louisiana
14th Louisiana Infantry Regiment

Liczba postów: 39
Dołączył: 2016
Post: #9
RE: Granat RGD-33
Rozumiem, że były wzorowane na ruskich i szwabskich granatach? Ciekawe, że własnego nie tłukli, tylko skopiowali. Ale faktycznie wygląda jak te od Yankesa :-) Dobra robota!
14-10-2017 22:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Moje forum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS