Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tuzin sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
Autor Wiadomość
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #1
Tuzin sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
Tuzin niedrogich sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
Na podstawie artykułu Cal'a Kinzer'a (Bully Boys)

Większość ludzi myśli, że aby poprawić swój wizerunek konieczne jest zawsze wydawanie dużej ilości pieniędzy. I oczywiście jest to po części prawda jeżeli chcemy inwestować w drogi, dobrze wykonany sprzęt.
Jednak istnieje kilkanaście sposobów na to jak poprawić swój wizerunek tanio lub całkiem za darmo i w zasadzie od tego należy zacząć.

1. Fryzura i zarost
Większość żołnierzy obu ston konfliktu nosiło raczej schludne fryzury i niezbyt obfity zarost. Wynikało to z zasad utrzymania higieny osobistej oraz zapobiegało rozprzestrzenianiu się wszy, które przenosiły choroby.
Musimy wiedzieć, że młodsze pokolenie w roku 1860 nosiło krótsze włosy niż ich dziadkowie czy ojcowie, których młodość przypada na lata 1820-1840. Musimy też pamiętać, że oficerowie na ogół nosili dłuższe fryzury niż ich podkomendni.

2. Wyrzuć swoje ozdoby z czapki
Na zdjęciach bardzo rzadko można znaleźć żołnierzy obwieszonych ozdobami na czapkach. Działo się tak z kilku powodów. Ozdoby odpadały, były niepraktyczne, a w trakcie wojny po prostu niedostępne. Większość zdjęć, na których widać czapki bogato ozdobione metalowymi gadgetami to zdjęcia żołnierzy z tyłów. Na czapkach "frontowych" najczęściej spotyka się korpusówki, czasem litery kompanii, ewentualnie numery regimentów, ale im późniejszy rok, tym mniej z tych elementów występuje razem na jednej czapce.

3. Zedrzyj lakier ze swojego karabinu.
W czasie wojny secesyjnej (ale i każdej późniejszej) nikt nie lakierował drewna karabinów. Istniały lepsze i tańsze sposoby impregnacji drewna przed wilgocią i pasożytami. Był to olej lniany. Dla tego jeżeli masz lakierowany karabin to jak najszybciej pozbądź się lakieru.

4. Spal swoje gaitorsy (opinacze)
Ostatnio widać na imprezach rekonstrukcyjnych wysyp wszelakiego rodzaju opinaczy noszonych przy każdej możliwej okazji. Jeżeli też uległeś namowom sprzedawców i je kupiłeś, żeby nosić je zawsze i wszędzie - pozbądź się ich, niech cię nie kuszą. To prawda, że były one używane. To prawda, że są na zdjęciach. Ale ich noszenie powinna uzasadniać konkretna sytuacja. Nie noszono ich ani zawsze, ani wszędzie. To tak jakbyś w upalne lato chodził w poncho tylko dla tego, że je masz. Dodatkowo zajmują dużo miejsca w plecaku. I zapewne to były właśnie główne powody dla których żołnierze pozbywali się ich tak szybko jak tylko mogli i pewnie dla tego w późniejszym okresie wojny są praktycznie mało spotykane.

5. Noś swój ekwipunek ze sobą.
Istnieje mit w społeczności rekonstruktorów, że żołnierze chodzili na bitwę z kocem i chlebakiem. Owszem były takie przypadki na przykład podczas oblężeń. Ale wyobraźcie sobie żołnierzy idących do bitwy, którzy porzucają swój dobytek pod byle krzakiem, a po bitwie chodzą, czasem kilka mil szukając go po pobojowisku. Dobytek był dla żołnierza sprawą życia i śmierci. W plecaku miał swoje jedzenie, pamiątki z domu rodzinnego, rzeczy osobiste. Zastanów się czy idąc do pracy zostawiłbyś swój portfel w metrze?

6. Podciągnij paski w rynsztunku.
Znaczna część manierek sprzedawana jest z paskiem szytym na wzrost "Magica" Jordana. Trudno powiedzieć czemu wytwórcy sprzętu zakładają, że wszyscy mają dwa metry wzrostu, ale bardzo często spotyka się rekonstruktorów z manierką, która prawie obija się im o kolana. Nie chodź tak jak oni. Skróć pasek, chyba że spodziewasz się jeszcze urosnąć.
Pamiętaj też żeby na ekwipunku nie wiązać supełków, chyba że koniecznie chcesz o czymś ważnym pamiętać (może rocznica ślubu). W większości manierek da się skrócić pasek bez wiązania supełków, a w ostateczności od czego masz "housewife"?

7. Nie dzwoń jak owca.
Znaczna część rekonstruktorów uważa, że miarą prawdziwego weterana jest dzwoniący o manierkę kubek. To dość naiwne. Wyobraźcie sobie maszerującą kolumnę, która i tak nie idzie cicho, a na dodatek dzwoni kubkami przez kilka godzin. Co zrobiłby dowódca? Najprawdopodobniej oszalałby od tego hałasu i zastrzelił siebie lub swojego sierżanta.

8. Jeżeli masz bieloną koszulę to wyczyść nią karabin
Większość tak zwanych "suttler" bardziej dba o swój zysk niż o realizm dla tego zamiast poszukać materiału historycznego wciska klientom koszule z bielonego materiału. Nie jest tak (zwłaszcza w wojsku Unii), że nie było białych koszul (spotyka się je nawet pod Gettysburgiem) ale nie był to kolor biały jaki znamy dzisiaj, tylko kolor naturalny, który od materiału bielonego zasadniczo się różni lub szary. Poza tym używaj jak najczęściej koszul kolorowych, cywilnych.

9. Zdejmij chustę (hadhandkerchiefs) z czoła.
Nie wiadomo czemu, pomimo braku źródeł historycznych spora część rskonstruktorów uważa, że dobrze mieć na głowie opaskę w stylu mistrza kung-fu. Wydaje się to ślepą uliczką. Nie oznacza to, że takich rzeczy jak chusty nie było, natomiast wydaje się, że były one używane raczej w formie chusty na szyję niż na czoło, co jak się wydaje jest zapożyczeniem od azjatów i pochodzi z okresu wojny wietnamskiej.

10. Wyciągnij nogawki ze skarpetek.
Wydaje się to niemal herezją, bo przecież zołnierze tak właśnie robili (było to łatwiejsze niż dźwiganie gaitorsów). I nie jest tak, że nie wolno nogawek w skarpety wkładać, jednak musimy pamiętać, że było to absolutnie nie do pomyślenia przy oficjalnych wystapieniach, na warcie, podczas służby w garnizonie. Dla tego trzeba na to uważać.

11. Staraj się wyglądać "nijako" (nie wyróżniać się)
Żołnierz, a tym bardziej weteran to człowiek praktyczny. General Sherman powiedział: "Im dłużej wojna trwa mniej nasi ludzie wyglądają jak żołnierze". I jest to prawda, gdyż ten kto przeszedł wiele mil w kurzu, przebiwakował pod gołym niebem i powąchał prochu więcej nacisku kładł na praktyczność tego co nosił i tego z czego korzystał niż na koszarowy, piękny wygląd. Dla tego staraj się upraszczać swoją sylwetkę, staraj się myśleć jak weteran (wczuj się w rolę)i wybieraj dla siebie tylko to co typowe, praktyczne i wygodne, nawet gdy wydaje ci się mało estetyczne czy dziwne.

12. Zachowaj powagę.
Pamiętaj, że przywdziewając mundur przestajesz być "sobą" i stajesz się aktorem. Dla tego musisz starać się "wejść w rolę". Oprócz rzeczy oczywistych, jak mundur czy ekwipunek ważne jest też twoje nastawienie. Kiedy odgrywasz rolę zachowaj się stosownie do sytuacji. Pamiętaj, że bitwa to nie jest barbecue ani party. W zabijaniu czy umieraniu nie ma nic śmiesznego, więc jeżeli nie dorosłeś do sytuacji pomyśl nad mniej wymagającym hobby.
19-02-2014 22:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Blue Savage
Unregistered

 
Post: #2
RE: Tuzin sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
Uwagi pana Cal'a Kinzer'a są zacne i z większością z nich nalezy się zgodzić. Natomiast mam wątpliwości do punktu 3. Opinacze aczkolwiek są wielce niewygodne do zakładania i zapewne z tego powodu były nie lubiane, jednakże na pewnych frontach były wielce praktyczne w użyciu np. w gęstym lesie i błocie - ratowały nogawki przed podarciem i buty przed zostaniem w błocie. Co więcej wielu oficerów miało je przy mundurach polowych. Przy używaniu opinaczy zawsze należy wziąć pod uwagę, jaką kampanię odgrywamy. A to, że głupio się nich wygląda, to już całkiem wydumany argument Smile
Mam opinacze Armii Potomaku i nie zamierzam ich spalić. Dowiodły swojej praktyczności, choćby w Żelezne Smile
20-02-2014 15:21
Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #3
RE: Tuzin sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
Poza tym warto pozostawic też pewne kwestie zdrowemu rozsądkowi i praktyce używania. Posłużę się przykładem, szyjąc chlebak i myśląc o długości paska z konieczności teoretyzowałem przymierzając go do siebie (w domu) czy oglądając zdjęcia. Tymczasem posługiwanie się nim podczas ostatniej imprezy skłoniło mnie do skrócenia tegoż, trochę mi kolidował z bagnetem, który przesuwał się zbyt do przodu i parę razy szlag mnie trafił. Zapewne tak też i było w epoce - żołnierze dostosowywali ekwipunek do własnych potrzeb bez oglądania się na wskazówki czy ustalenia regulaminu. Wątpię by żołnierze XIX wieczni różnili się w tym względzie od dwudziestowiecznych czy innych. Wracając do getrów-opinaczy (kto jaką woli terminologię), jak napisał Blue, sprawdzają się w określonych warunkach i palenie ich byłoby co najmniej nie rozsądne. Autor tych zasad nie odkrył Ameryki, są one przydatne pod każdą szerokością geograficzną i w każdej odtwarzanej epoce, zwykle stosowane przez rekonstruktorów poważnie traktujących swoją pasję. ale niewątpliwie warto było je wyartykułowac.
20-02-2014 15:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #4
RE: Tuzin sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
W kwestii opinaczy również miałem wątpliwości, więc poszukałem, czy aby autor myśli swej nie rozwinął.
I tak było w istocie. Więc autorowi zasadniczo chodziło raczej o to, że spora część rekonstruktorów ne patrzy na kontekst tego gdzie danego sprzętu użyć i jak ma to zakłada czy sytuacja to uzasadnia czy nie. Widocznie mieli w USA jakieś doświadczenia w tym względzie niezbyt dobre. Podsumowując ja to widzę tak: jak jest deszcz to noś poncho, ale jak świeci słońce to nie noś go tylko dla tego, że je masz.
20-02-2014 18:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #5
RE: Tuzin sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
A z ciekawości, jak to widział federalny regulamin, opinacze były stałym elementem umundurowania, czy rzeczywiście różnicowano ich noszenie w zależności od okoliczności, potrzeb?
20-02-2014 19:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #6
RE: Tuzin sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
Bardzo łatwo ciekawość zaspokoić, bowiem mamy regulaminy na forum. Ale generalnie w regulaminie nie występuje takie coś, co nie dziwi, bo Amerykanie mało wnikali w detale. Więc zapewne albo getry powstały jako oddolna inicjatywa albo były mało istotnym elementem.
20-02-2014 19:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ricardo Offline
Forumowicz

Liczba postów: 74
Dołączył: 2013
Post: #7
RE: Tuzin sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
Ech... trudne to dla mnie do ogarnięcia, w armii niemieckiej, którą dotychczas się zajmowałem, na wszystko był odpowiedni befehl Wink Dokładnie opisana była ilośc gaci, chusteczek do nosa, jak i ważnego oporządzenia. Przyznam, że to dla rekonstruktorów często był najważniejszy ślad, szczególnie w formacjach dośc słabo opisanych w historiografii. Tak było np. z batalionami policyjnymi, czego używano dowiedziałem się dopiero ze szczegółowych instrukcji. Powiem więcej przy każdej modyfikacji ekwipunku czy pojawieniu się nowego elementu, zaraz komuś się chciało pisac nowy rozkaz. To i zaraz wiadomo było od kiedy z tym lub tamtym biegano. A tu - getry są czy ich nie ma no problem Wink Pogański kraj, pogańskie obyczaje Wink Wink Wink
21-02-2014 22:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jurgen Offline
Administrator
58th NYSV

Liczba postów: 697
Dołączył: 2013
Post: #8
RE: Tuzin sposobów, aby poprawić swój osobisty wizerunek
Amerykanie w sumie do drugiej wojny światowej (później nie śledziłem) w zasadzie nie skupiali się na duperelach. Poza garnizonem, a zwłaszcza w walce mogłeś sobie naciągnąć na głowę gacie jeżeli to pozwalało Ci walczyć lepiej. Ta ogólność wynikała chyba z natury amerykanów. Zobacz ile artykułów ma konstytucja USA, widać, że nie mieli specjalnej mięty do tworzenia zawiłości.
W regulaminie więcej punktów poświęcono końskiemu rzędowi niż mundurowi, bo chyba to akurat było ważne. A tu masz link do regulaminów:
http://www.58th.pl/forum/showthread.php?tid=80
21-02-2014 23:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Moje forum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS